2018.06.27 – dzień 5

DZIEŃ 5

LEKCJA ŻYCIA

Co to był za dzień? Pełen wrażeń.
Wszystko zaczęło się po śniadaniu, kiedy to dowiedzieliśmy się, że jedziemy na wycieczkę. Nasz wesoły autobus zawiózł nas do Ustrzyk Dolnych, gdzie skierowaliśmy nasze kroki do Muzeum Przyrodniczego Bieszczadzkiego Parku Narodowego. Pani przewodnik opowiedziała nam o budowie geologicznej Bieszczad i o różnych zwierzętach, które je zamieszkują. Zobaczyliśmy najmniejszego ślimaka i motyla, ale i naturalnej wielkości żubra i niedźwiedzia. To pokazało nam całe bogactwo miejsca, w którym obecnie odpoczywamy.

Po takiej dawce wiedzy uczestniczyliśmy w Eucharystii w kościele parafialnym Matki Bożej Królowej Polski, w czasie której usłyszeliśmy o bohaterze dzisiejszego dnia, czyli o Zacheuszu, który mimo, że nie był dobry, to pod wpływem spotkania z Jezusem zupełnie odmienił swoje postępowanie. Po Mszy św. zostaliśmy zaproszeni przez siostry Serafitki do ich pięknego ogrodu, w którym nie tylko zjedliśmy nasze bułki, ale trochę pobuszowaliśmy między porzeczkami, agrestem, wiśniami itd. Oczywiście siostry same nas tam zaprowadziły.

Stąd powędrowaliśmy do Młyna i to takiego prawdziwego, który jeszcze kilkanaście lat temu był działającym młynem. Spotkanie z panem przewodnikiem było dla nas prawdziwą lekcją życia. Była bowiem mowa o zdrowych nawykach żywieniowych, dbaniu o porządek i oczywiście o różnych sposobach mielenia ziarna na mąkę. Przechodząc przez różne piętra młyna zobaczyliśmy wielkie drewniane maszyny i usłyszeliśmy o ciężkiej pracy młynarza, co nauczyło nas większego szacunku do chleba i do wszystkiego co otrzymujemy.

Po tej niezwykłej lekcji mieliśmy czas na uzupełnienie słodyczy i z gościnnych Ustrzyk Dolnych pojechaliśmy prosto nad Solinę, gdzie przeszliśmy po olbrzymiej zaporze, podziwialiśmy piękną Solinę, widoki i… kramy z pamiątkami. Na koniec była niespodzianka: lody dla każdego :)

Po powrocie do naszego ośrodka i po zasłużonej obiadokolacji został czas na nasze karty pracy, odpoczynek i kąpiel. A wieczorem seans filmowy: „Niebo istnieje naprawdę”, czyli prawdziwa historia o chłopcu, który był w niebie.

Pozdrawiamy Was serdecznie i życzymy dobrej nocy.
Niech Wam się niebo przyśni.
Bieszczadzcy zdobywcy!

IMG_4958 IMG_4959 IMG_4963 IMG_4969 IMG_4978 IMG_4980 IMG_4990 IMG_4992 IMG_4996 IMG_5017 IMG_5025 IMG_5029 IMG_5031 IMG_5035 IMG_5040 IMG_5041 IMG_5093 IMG_5115